Wielki mecz w 1/8 finału Pucharu Azji. Gol w 99.minucie! Klinsmann lepszy od Manciniego [WIDEO]

Data:

Puchar Azji. Niektórzy znawcy futbolu z największego kontynentu mówili nawet, że mecz Arabia Saudyjska – Korea Południowa to przedwczesny finał. I faktycznie. Ten meczy był dobry, miał tyle zwrotów akcji, że aż szkoda, że odbył się już w 1/8 finału.

Ten mecz zapowiadany był jako największy hit 1/8 finału Pucharu Azji. Nie ma co się dziwić – w końcu spotkały się Arabia Saudyjska i Korea Południowa. To dwie drużyny, które naprawdę dobrze spisały się na Mundialu w Katarze w 2022 roku. Arabia Saudyjska pokonała przecież w grupie Argentynę, a Korea Południowa wyszła z grupy kosztem Urugwaju i Ghany.

Do tego osoby trenerów. Koreę Południową prowadzi Jürgen Klinsmann, były selekcjoner reprezentacji Niemiec i trener Bayernu Monachium. Co prawda jego sukcesy skończyły się na brązowym medalu mistrzostw świata w 2006 roku, ale to nadal wielka postać. Arabię Saudyjską z kolei prowadzi Roberto Mancini. To trener z o wiele bogatszym CV, mistrzostwem Anglii czy mistrzostwem Europy zdobytym z Włochami w 2021 roku.

Długo wydawało się, że w tym pojedynku to Mancini będzie górą. Bowiem Arabia Saudyjska prowadziła 1:0 od 46.minuty. Wówczas podanie od Salema Al Dawsariego wykorzystał Radif.

Korea Południowa od tego momentu przejęła inicjatywę, ale prawdziwą kanonadę przeprowadziła w końcówce. Właściwie każda akcja to była groźna sytuacja. Była obijana poprzeczka, obrońcy Arabii wybijali piłkę z pustej bramki, a bramkarz Ahmed Ali Al Kassar momentami wyczyniła cuda. To jednak nie wystarczyło. W dziewiątej (!) doliczonej minucie wyrównał strzałem głową z najbliższej odległości Cho.

Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i potrzebne były rzuty karne. Te lepiej wykonywali Koreańczycy. Zawodnicy Arabii nie wykorzystali dwóch kolejnych karnych (obronił bramkarz Korei), ale trudno wytłumaczyć to, co zrobił wówczas Robert Mancini. Gdy do decydującego karnego podchodził Koreańczyk, trener Arabii Saudyjskiej opuścił murawę i udał się do szatni! Hwang Hee-Chan zrobił swoje, trafił idealnie i dał awans Korei Południowej do ćwierćfinału.

Redakcja Brameczki.pl poleca również:

WYBRANE DLA CIEBIE