Szok w Brazylii. Legenda Barcelony skazana na 4,5 roku bezwzględnego więzienia

Data:

W Brazylii mocno zawrzało. Dani Alves od dawna przebywa w areszcie z powodu domniemanego gwałtu na młodej kobiecie, którego miał dopuścić się w jednym z klubów nocnych. Legenda Barcelony nie uniknie sprawiedliwości, bowiem dzisiaj zapadł wyrok w tej sprawie.

Do zdarzenia miało dojść w nocy z 30 na 31 grudnia 2022 roku w Barcelonie. Kobieta zeznała, że Alves ją zgwałcił, natomiast były piłkarz utrzymywał, że do seksu doszło za obopólną zgodą, jednak sąd nie dał mu wiary. Od stycznia zeszłego roku przebywał on w areszcie, a jego stan psychiczny był ponoć fatalny. Chodziły słuchy, że mężczyzna planuje nawet popełnić samobójstwo.

Dzisiaj przed południem zapadł wyrok. Wielokrotnego reprezentanta Brazylii skazano na 4,5 roku bezwzględnego więzienia. Dodatkowo musi zapłacić ofierze 150 tysięcy euro w ramach zadośćuczynienia oraz pokryć koszty procesu. To i tak w miarę łagodna kara, bowiem prokurator wnosił aż o 9 lat odsiadki.

Po opuszczeniu zakładu karnego Alvesa czeka jeszcze pięcioletni nadzór policyjny oraz 9,5 roczny zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej. 40-latek jest właściwie zrujnowany wizerunkowo. Wszystkie umowy sponsorskie z nim zostały zerwane.

Były genialny prawy obrońca to jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w dziejach. Wraz z Barceloną sięgał po każde możliwe trofeum. Sam uchodzi za legendę tego klubu i być może najlepszego piłkarza na swojej pozycji, który kiedykolwiek się urodził.

WYBRANE DLA CIEBIE