To może być koniec tej sagi! Wszystko bowiem wskazuje na to, że Jakub Kiwior jeszcze tej zimy odejdzie z Arsenalu. Pozostaje jedynie pytanie, czy będzie to wypożyczenie, czy od razu transfer definitywny.
Jakub Kiwior może czuć się, jak na huśtawce. Z jednej bowiem strony gdy dostaje szanse, to naprawdę nie zawodzi – w lidze zagrał świetny występ przeciwko Manchesterowi United, a w meczu Pucharu Ligi z Preston potrafił zaliczyć dwie asysty. Co jednak z tego, bo gdy do zdrowia wrócił jego rywal, to Kiwior automatycznie ląduje na ławce rezerwowych.
Tak właśnie było w ostatni weekend. Mimo, że dwa poprzednie ligowe mecze Arsenalu Jakub Kiwior zagrał całe i prezentował się znakomicie, to tylko gdy do zdrowia wrócił Gabriel, to Polak ostatni mecz z Evertonem spędził na ławce rezerwowych. To miało przelać czarę goryczy.
Dzisiejsze włoskie media nie mają wątpliwości. Jakub Kiwior miał poprosić swoich agentów o to by przyśpieszyli rozmowy transferowe. Zdaniem La Gazzetty dello Sport Polak jest priorytetem dla Napoli, które w ostatnich dniach straciło z powodu ciężkiej kontuzji Alessandro Buongiorno.
Problemem może jednak być kwestia odstępnego. Na dziś bowiem nie wiadomo, czy w grę wchodzi jedynie wypożyczenie, czy transfer definitywny. Warto przypomnieć, że prawie dwa lata temu Jakub Kiwior kosztował Arsenal 25 milionów euro.
Włoskie media są jednak pewne. Transfer będzie i to lada chwila. – Kiwior wybrał, chce Napoli. To zerwanie z Arsenalem. Wkrótce spotkanie z agentami – informuje w swoim artykule Tuttomercatoweb.
